|
Sobota, 24 Lipiec 2010 07:44 |
|
Dostawczy Volkswagen Caddy przeszedł lifting. Styliści zmienili przednie i tylne światła, dodali nowe kolory nadwozia, a wewnątrz zadbali o materiały wyższej jakości, inne zegary i nową kierownicę. Księgowi zgodzili się, by każda wersja miała w standardzie wyjmowane siedzenia drugiego rzędu, przez co bagażnik zwykłej wersji połyka nawet 3030 l, a wersji przedłużonej Maxi aż 3880 l.
Każdy model ma także światła do jazdy dziennej i ESP. Inżynierowie natomiast zatroszczyli się o to, by silniki były nawet o 21% oszczędniejsze i by wszystkie miały turbosprężarkę. Jeśli chodzi o turbodiesle, to są cztery o mocy 75, 102, 110 i 140 KM. Modele o mocy 102 i 140 KM mogą być opcjonalnie wyposażone w automat DSG, w odmiana 110-konna oferowana jest wyłącznie z napędem na cztery koła. Ponadto TDI 75 i 102 KM mają na pokładzie system stop&start oraz inny, który odzyskuje energię w czasie hamowania, ograniczając tym samym zużycie paliwa. Jeśli chodzi o silniki benzynowe, to jest tylko jeden. Ma 1,2 l pojemności i turbosprężarkę. W słabszej wersji osiąga 86, a w mocniejszej 105 KM. Auto wyjedzie na drogi we wrześniu.

|